archiwum wiadomości w kategorii "wydarzenia"

Złaz Szlakiem Powstańców Styczniowych 2008

czwartek, 24 styczeń 2008

 W tym roku czwarta edycja Złazu odbyła się w dniu 22 stycznia.

Kolejny Złaz przeszedł do historii. Oto krótka relacja przygotowana przez Wydział Kultury, Promocji i Rozwoju Starostwa Powiatowego:

Ten złaz przeznaczony jest głównie dla dzieci i młodzieży szkolnej, to też przedstawicieli szkół podstawowych i gimnazjów nie brakowało. To złaz gwiaździsty, a zatem uczestnicy wyruszali z kilku okolicznych miejscowości: Starachowic, Mirca, Wąchocka, Jasieńca i Iłży, by spotkać się na Polanie Karola Kality Rębajły w Lipiu – Podłaziskach. Przy ognisku spotkało się 270 uczestników złazu. Młodzi turyści posilili się świetnym bigosem, który otrzymali z rąk jego twórcy, kwatermistrza złazu Stanisława Kosiora. O godzinie 13-tej przy ognisku była bardzo ciekawa gawęda historyczna przygotowana i wygłoszona przez Roberta Adamczyka. Tematem tej gawędy były powstańcze losy wielce zasłużonej rodziny Prendowskich.
odnośnik: więcej o Rodzinie Prędowskich

Po wysłuchaniu gawędy uczestnicy złazu wyruszyli do symbolicznego grobu powstańca z 1863r., by tam złożyć kwiaty i zapalić znicze w hołdzie bohaterskim powstańcom styczniowym.
O godzinie 14-tej Polana K.K. Rębajły opustoszała. Mimo beznadziejnej pogody, kolejna bardzo udana impreza turystyczno-edukacyjna. W taką pogodę, na złazie wszyscy wspominali II złaz z 2006 roku, który odbywał się w prawdziwie zimowej aurze. Pełni nadziei, że przyszłorocznemu złazowi będzie towarzyszyć porządna, prawdziwie zimowa aura, umówiliśmy się na kolejny jubileuszowy, bo V Złaz Turystyczny Szlakami Powstańców Styczniowych. Legenda Powstania Styczniowego w 1863 r. jest zawsze żywa w naszym regionie.

www.starachowice.turystyka.pl

Dziękujemy! Zapraszamy za rok.

Przy okazji w Tygodniku Starachowickim ukazał się artykuł Roberta Adamczyka o postaciach Powstania Styczniowego z naszej okolicy. Oto fragment:

Jak co roku styczeń przypomina nam powstańców polskich z 1863 i 4 roku. Wspominamy działania generała Langiewicza ze stycznia - marca 1863r., jego obóz i walki w Wąchocku, Bodzentynie, Suchedniowie. Wspominamy też powstańczy rajd po naszych okolicach, III Pułku Stopnickiego pod dowództwem majora Rębajły - Karola Kality. Jego oddział 17 stycznia 1864r. rozgromił w bitwie toczącej się na polach Lubieni i uliczkach Iłży oddział kilkuset Moskali. W trzy dni później w Lasach Siekierzyńskich na Ostrych Górkach odparli wściekłe ataki kilku sotni kozackich.

Pamięć o żołnierzach tamtych dni wydaje się nie zagrożona. Pamiętamy daty, podziwiamy męstwo, chylimy czoła przed tymi, co nie szczędzili krwi stając do otwartej walki o wolność Polski.
A jednak gdy mówimy o powstaniu, zapominamy często o tych, bez których żaden oddział partyzancki nie miałby szans na powodzenie czy dłuższą walkę.
Oddział Rębajły na bitwę iłżecką dozbrojony był przez fabrykanta z Brodów, po bitwie ugoszczony i strzeżony przez chłopów z Lipia a przed potyczką na Ostrych Górkach wykarmiony przez ziemianina z Radkowic. Dużo było w tych działaniach spontaniczności, ale nie zapominajmy, że to w czasie Powstania Styczniowego zorganizowano pierwsze polskie państwo podziemne.
W Warszawie pod bokiem dowództwa wojsk carskich, na miarę możliwość sprawnie funkcjonował Rząd Narodowy, utrzymujący stały kontakt ze swoimi urzędnikami na prowincji: komisarzami i naczelnikami wojennymi województw jak i powiatów. Przedstawiciele dyplomatyczni docierali do ważnych osobistości sfer rządowych w wielu krajach Europy. Pracowała więc dobrze łączność. Kraj obiegała tajna prasa w nakładach sięgających tysięcy egzemplarzy. Policja i żandarmeria narodowa trudniła się wywiadem i kontrwywiadem oraz utrzymywała posłuch wśród ludności. Wymiar sprawiedliwości surowo karał zdrajców. Utrzymywane były lazarety, w których ranni powstańcy znajdowali pomoc. Prowadzona była centralnie i lokalnie rachunkowość sum wpływających z podatku narodowego, z pożyczki narodowej i sum wydawanych przede wszystkim na broń i na ekwipunek dla walczących.
W to wielkie dzieło zaangażowanych było setki, tysiące osób, oddających serce a często majątki dla sprawy. A pojmanych i skazanych przez Moskali na katorgę czy zsyłkę, zastępowali kolejni.

Więcej w internetowym wydaniu Tygodnika (dział archiwum, styczeń 2008, nr 2 (732).

Nasza krótka fotorelacja:

spotkanie przed złazem
fot.: A.Cygan ©

spotkanie przed złazem
fot.: A.Cygan ©

dzieciaki
fot.: A.Cygan ©

konsumpcja ciepłego bigosu
fot.: A.Cygan ©

kwatermistrz
fot.: A.Cygan ©

organizatorzy i goście
fot.: A.Cygan ©

przy ognisku
fot.: A.Cygan ©

dzieciaki
fot.: A.Cygan ©

gawędy przy ognisku
fot.: A.Cygan ©

gawędy przy ognisku
fot.: A.Cygan ©

gawędy przy ognisku
fot.: A.Cygan ©

gawędy przy ognisku
fot.: A.Cygan ©

Kolejny złaz w Lipiu

poniedziałek, 17 grudzień 2007

Trwają przygotowania do organizacji kolejnego złazu - 22 stycznia 2008 roku.

Więcej informacji na stronie turystycznej Starostwa Powiatowego.

publiczny internet w Lipiu

wtorek, 3 kwiecień 2007

W Gazecie Starachowickiej ukazał się wcale nie prima-aprilisowy artykuł:

Publiczny internet w Lipiu.
Komputerowe okno na świat.

W Szkole Podstawowej w Lipiu otwarto w ubiegłym tygodniu kawiarenkę internetową. To pierwszy taki obiekt w gminie Brody, dostępny nie tylko dla społeczności szkolnej. W określonych terminach i za darmo, z komputerów będą też korzystali mieszkańcy gminy.

Internetową kafejkę urządzono w pomieszczeniach szkolnych. Inwestycję w całości zasponsorowała gmina. Sprzęt komputerowy kosztował ponad 31,5 tys. zł, pieniądze te pochodziły z Gminnego Programu Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Na adaptację szkolnych wnętrz wydano 150 tys. zł. Kawiarenkę otworzono 21 marca br. W uroczystości wzięli udział m.in. wójt Andrzej Śliwa, wicewójt Andrzej Przygoda, wiceprzewodniczący rady gminy Agnieszka Jarocha i Janusz Sałek, pracownicy gminnego urzędu. Gości witał dyrektor SP w Lipiu Zbigniew Śliwa oraz nauczyciele, rodzice i dzieci, które na tę okazję przygotowały inscenizację baśni “Kopciuszek”.

- To nie koniec inwestycji w tym sołectwie. Jeszcze w tym roku rozpocznie się w Lipiu budowa sali gimnastycznej z prawdziwego zdarzenia. Zależy nam bowiem, żeby młodzież nie odchodziła z tej miejscowości, ale tu zakładała swoje rodziny - mówił wójt Andrzej Śliwa. Kawiarenkę poświęcił ks. Marek Borys z parafii Świętej Trójcy w Starachowicach, potem po kolei przecinano wstęgę i zwiedzano obiekt, który mieści pracownię komputerową na 10 stanowisk z dostępem do internetu i zaplecze, które w przyszłości może zostać wykorzystane na cele gastronomiczne. Na co dzień kafejka będzie służyła szkole jako pracownia komputerowa, a popołudniami mogą z niej korzystać wszyscy mieszkańcy.

- Ustalimy konkretne dni, kiedy kawiarenka będzie otwarta dla całej społeczności. Związane z tym koszty ponosić będzie gmina - mówił na piątkowej sesji wójt Andrzej Śliwa. Komputerowa kafejka w Lipiu to pierwszy tego typu obiekt w gminie w Brody, ale w planach jest już otwarcie kolejnych: w Kuczowie, Krynkach i Brodach.

M.B.

* Gazeta Starachowicka wydanie internetowe nr 393 z dn. 1.04.2007

I po Złazie (2007)

poniedziałek, 22 styczeń 2007

Dnia 12 stycznia 2007 roku w Lipiu miał miejsce finał III Złazu Szlakiem Powstańców Styczniowych.

III Złaz zgromadził w Lipiu prawie 400 osób. O 100 więcej niż w roku ubiegłym! Ale nim drużyny wyruszyły na wędrówką, w Iłży odbyła się mała uroczystość. W asyście werbli i hejnalistów, harcerze, burmistrz A. Moskwa i komenda Złazu, złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze na mogile powstańczej u stóp iłżeckiego zamku.

Mimo zmiennej pogody porywisty wiatr i przelotny deszcz, na polanę w Lipiu-Podłaziskach dotarły drużyny szkół podstawowych z Iłży, Brodów, Dziurowa, Lubienii. Ze Starachowic dotarły drużyny sześciu szkół podstawowych, cztery z gimnazjum, jedna z liceum, drużyna Ośrodka Szkolno-Wychowawczego i drużyna ZHP. Dotarły też władze powiatowe i gminne, Starachowic i Brodów. Przy ognisku mogli spożyć posiłek i wysłuchać opowieści o bohaterach Powstania Styczniowego.

Wraz z księdzem Dziekanem Józefem Domańskim uczestnicy zapalili znicze przy krzyżu na skraju wioski, na symbolicznej mogile powstańczej.

Swoją obecnością III Złaz zaszcycili członkowie Zarządu Powiatu Starachowickiego: Jadwiga Maciejczak, Waldemar Wrona; Świętokrzyski Kurator Oświaty: Janusz Skibiński; Prezydent Starachowic: Wojciech Bernatowicz; prezes MZK Starachowice: Józef Fiącek; Burmistrz Iłży: Andrzej Moskwa; Sekretarz Miasta Iłża: Grzegorz Kopciał.

Dziękujemy! Zapraszamy za rok.

uczestnicy na polanie
fot.: E.Imiela ©

gawęda historyczna
fot.: E.Imiela ©

posiłek u kwatermistrza
fot.: E.Imiela ©

goście i patroni imprezy
fot.: E.Imiela ©

Złaz Szlakiem Powstańców Styczniowych 2007

wtorek, 9 styczeń 2007

Oto informacja reklamująca Złaz przygotowana przez organizatorów:

ulotka informacyjna

ulotka do ściągnięcia (140KB)

ulotka informacyjna

ulotka do ściągnięcia (310KB)

Życzymy słonecznej pogody

Do zobaczenia na trasach

węzeł szlaków turystycznych

niedziela, 7 styczeń 2007

W sobotę, 30 grudnia 2006, przy pięknej pogodzie, koniec roku 2006 zgromadził grupę turystów pieszych i rowerowych w Lipiu. Okazją było wykonanie prac wykończeniowych przy węźle szlaków turystycznych.

Na początku wioski można zobaczyć znaki czerwonego i czarnego szlaku rowerowego, oraz szlaków pieszych: żółtego i czarnego. Na węzeł szlaków wybrano nieprzypadkowo teren przy stacji kolejki wąskotorowej, w sezonie będzie również miejscem wypoczynku dla osób docierających do Lipia tym środkiem lokomocji.

Dzięki wsparciu finansowemu Starostwa Powiatowego w Starachowicach i pomocy Nadleśnictwa w Marculach, zostały wykonane stałe stoły i ławy, ławy wokół ogniska, stojaki na rowery i zakupiono grilla. Duży wkład wniosła grupa rowerzystów pomagając w pracach montażowych. Koordynatorem zadania z ramienia Oddziału Międzyszkolnego PTTK w Starachowicach jest Andrzej Cygan.

Na rok 2007 pozostaje wykonanie zadaszonej wiaty, ubikacji, koszy na śmiecie i betonowego kręgu na ognisko. Jednorazowo na tym terenie można zorganizować imprezę dla co najmniej 50 osób.

Zapraszamy na imprezy turystyczne do Lipia.

węzeł szlaków
fot.: A.Cygan ©

węzeł szlaków
fot.: A.Cygan ©

węzeł szlaków
fot.: A.Cygan ©

węzeł szlaków
fot.: E.Imiela ©

węzeł szlaków
fot.: A.Cygan ©

węzeł szlaków
fot.: M.Rogoziński ©

węzeł szlaków
fot.: M.Rogoziński ©

atrakcje w Marculach

środa, 27 wrzesień 2006

Nadleśnictwo Marcule tworzy kolejne atrakcje dla miłośników przyrody i historii naszego regionu.

Przy nadleśnictwie powstanie arboretum oraz muzeum leśnictwa. W roku 2007 (niestety nie udało się tego dokonać w 2006) do Marcul od strony Iłży będzie dojeżdżała kolejka wąskotorowa

Więcej można przeczytać w serwisach Gazety Wyborczej: o arboretum i o muzeum. Informacja na stronie internetowej Lasów Państwowych

Jedną z pierwszych wystaw była czasowa wystawa o kolejkach leśnych przygotowana przy wspólpracy wolontariuszy działających na Wielkim Piecu - muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach.

Marcule
fot.: M.Rogoziński ©

Marcule
fot.: M.Rogoziński ©

Marcule
fot.: M.Rogoziński ©

do Lipia na piechotę

czwartek, 10 sierpień 2006

Dnia 8 sierpnia 2006 r. w Echu Dnia ukazał się dramatyczny artykuł dotyczący skomunikowania Lipia ze światem.

Z Lipia do pracy na piechotę.
Do miejscowości Lipie w weekendy nie dojeżdża żaden autobus ani bus. Mieszkańcy piszą petycje i… nic.

STARACHOWICE. „Okazją”, rowerem albo piechotą mogą w soboty, niedziele i święta dotrzeć do Starachowic mieszkańcy Lipia, którzy nie mają własnych samochodów. Do tej wsi, położonej w lesie, w weekend nie dojeżdża żaden autobus. - Nie opłaca się - mówią przewoźnicy.

Od poniedziałku do piątku, autobusy z Lipia (gmina Brody), do położonych najbliżej (6 kilometrów) Starachowic kursują dwa razy: o godz. 7 i o 15.30. W soboty, niedziele i święta, już od kilku lat nie kursuje żaden autobus.
- Ja pracuję w Starachowicach od 10.30 do 18.30, również w soboty - mówi pani Bogna, mieszkanka Lipia. - Nie mam innego wyjścia albo mnie ktoś podwiezie, albo do przystanku przy ul. Leśnej w Starachowicach, czyli jakieś siedem kilometrów, idę piechotą. Najgorzej jest w zimowe soboty. Droga wiedzie przez las, gdy wracam z pracy, czasem też pieszo, po prostu się boję.

Pani Bogna z dwoma synami, córką i zięciem mieszka w jednym z ostatnich domów przy głównej ulicy Lipia. Zięć i syn mają samochody, więc czasem, gdy sami nie są w pracy, podwożą ją do miejsca pracy.
- Zaczynam pracę o godzinie siódmej, więc gdybym nie miał auta, to musiałbym chyba wstawać do pracy o czwartej nad ranem i iść pieszo albo ciągle się spóźniać - mówi zięć pani Bogny. - Bo autobus odjeżdża o siódmej. A co mają zrobić wszyscy ci starsi ludzie, którzy chcą iść na zakupy do miasta. Jechać o godz. 7 i wrócić o 16? - ironizuje. - To faktycznie zdążą wszystko kupić. Tylko skąd mają brać na to pieniądze?
- Mieszkańcy Lipia robią, co mogą - mówi pani Bogna. - Ślemy petycje, mówimy o tym sołtysowi, wójtowi, radnemu na każdym wiejskim spotkaniu.

Ostatnie takie spotkanie odbyło się w ubiegłym tygodniu. Przyjechał na nie Władysław Gościński, prezes starachowickiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej, firmy, której autobusy jeżdżą do Lipia. Obiecał, że w dni robocze będzie kursował jeszcze jeden autobus Starachowice - Lipie.
- Będzie jeszcze jeden kurs, wyjątkowo, na prośbę Zarządu Gminy. Będzie „na próbę” - zaznacza prezes. - Będziemy obserwować frekwencję. Jeśli będą podróżni, zostanie. Jeśli nie, zastanowimy się co zrobić.
Kursy do miejscowości, które nie leżą „na trasie” zazwyczaj nie są rentowne. Lipie, które otoczone jest lasami, należy właśnie do takich miejscowości. Podobny problem mają mieszkańcy m.in. Bud Brodzkich, Stawu Kunowskiego. Kilka lat temu z kursów do Lipia zrezygnował też starachowicki Miejski Zakład Komunikacyjny. Prezes Marek Rychlik nie ukrywa, że zadecydowały o tym pieniądze. Niedawno, z tego samego powodu Zakład Komunikacyjny zawiesił kursy do Jasieńca.

- Sytuacja mieszkańców małych miejscowości pewnie nie zmieni się do czasu, aż, jak w niektórych państwach Zachodu, wprowadzi się państwowe dopłaty dla przewoźników za jazdę na nierentownych trasach - konkluduje Władysław Gościński. - Bo przecież większość firm transportowych jest w prywatnych rękach.
I pewnie do tego czasu niezmotoryzowani mieszkańcy Lipia w weekendy ze Starachowic do domu będą wracać piechotą

Agnieszka LASEK-Piwarska

Artykuł ze strony internetowej Echa Dnia.

dodano w styczniu 2007
Niestety, z początkiem roku artykuł został usunięty z archiwum gazety.

punkt gastronomiczny

sobota, 15 lipiec 2006

Przy naszej stacyjce kolejki wąskotorowej Hotel Europa ze Starachowic otworzył (na razie czasowo) punkt gastronomiczny. Ma na celu uatrakcyjnić ofertę przejazdów. W przypadku zadowalającego zainteresowania, punkt będzie funkcjonował w całym sezonie kursowania pociągów.

punkt gastronomiczny
fot.: A.Cygan ©

punkt gastronomiczny
fot.: A.Cygan ©

punkt gastronomiczny
fot.: A.Cygan ©

punkt gastronomiczny
fot.: A.Cygan ©

 dodano:

Niestety, z powodu nikłego zainteresowania pasażerów kolejki po dwóch “niedzielach” został zamknięty.

“Wędruj razem z nami” 2006

piątek, 7 lipiec 2006

Zarząd Oddziału Międzyszkolnego PTTK w Starachowicach zaprasza wszystkich chętnych do udziału w wycieczkach w organizowanych w ramach akcji : “Wędruj razem z nami”Miłośników turystyki rowerowej zapraszamy na inauguracyjną wycieczkę do Lipia. Spotkanie uczestników, w sobotę 15 lipca 2006 r. o godzinie 09.00 na parkingu przy Starachowickim Centrum Kultury, ul. Radomska 21. Koszt 2 zł/os. (ubezpieczenie, ognisko).

Niestety osoby niepełnoletnie muszą zabrać ze sobą prawnego opiekuna.

Szczegółowych informacji udziela kol. Andrzej Cygan tel. 0-693182517.

Wiadomości na ten temat znajdują się także w serwisie internetowym starachowickiego oddziału PTTK


dopisano 20 lipca 2007

Oto krótka relacja:

W sobotę /15.07/ dopisała pogoda dla rowerzystów. Co prawda tylko 6 osóbpojechało na trasę wycieczki, ale warto było. Start o 9. pod SCK, do kapliczki św. Jacka (fot. poniżej) szlakiem pieszym czerwonym. Dalej drogą pod linią prądową do p.poż. nr 7 i jazda w kierunku Wąchocka, a nastepnie skręt w asfaltową drogę do Mirca. Zwiedzenie miejscowości (m.in. dworek Prędowskich) i wyjazd w kierunku Nowego Tychowa. Na trasie zwiedzenie pozostałości kopalni rudy żelaza “Czerwona” (fot. ponizej). Przed wioską skręt w prawo - w kierunku Tychowa Starego, ale na wysokości kopalni rudy żelaza “Irena”, skręt w lewo w polną droge. Obok kępy drzew porastającej wyrobiska, dojazd do kolejnej kopalni “Mikołaj”. Urządzono w niej boisko do gry w piłkę nożną. Jadąc dalej polną drogą obok następnej kopalni - “Dziewiętniki Zachodnie”, dojeżdżamy do wioski Ostrożanka, a zarazem do znaków czarnego szlaku rowerowego z Iłży. Nim to wjeżdżamy w las i po dojechaniu do dróg p poż nr 9, 10 i nr 7, wjeżdżamy do Lipia. Dalej “prosta droga” do Starachowic. Zapraszamy na następne wyjazdy.

przy kapliczce św. Jacka
fot.: A.Cygan ©

pozostałości kopalni Czerwona
fot.: A.Cygan ©

uczestnicy wycieczki
fot.: A.Cygan ©